Majowy weekend na Pitztalu
Wolne dni początkiem maja to dla wielu narciarzy czas zamknięcia sezonu. Część z nas wciąż wybiera rodzime góry i szusuje na Kasprowym. Zdecydowana większość jednak, chcąc uniknąć kolejek i korków, wybiera się za granicę. O skali tej “nowej majowej tradycji” przekonać się można podążając w pierwszy majowy tydzień autostradą A1 w kierunku Salzburga, na której spotkamy mnóstwo samochodów z polskimi rejestracjami i charakterystycznymi boksami na dachach. Nie inaczej było również w tym roku. My tym razem z autostrady postanowiliśmy zjechać w dolinę Pitztal. |
Zrodlo (oryginalny wpis) na http://skionline.pl/stacje/index.php?co=newsy&id_newsa=5334&rss=1,Krzysztof Adamczyk
Wolne dni początkiem maja to dla wielu narciarzy czas zamknięcia sezonu. Część z nas wciąż wybiera rodzime góry i szusuje na Kasprowym. Zdecydowana większość jednak, chcąc uniknąć kolejek i korków, wybiera się za granicę. O skali tej “nowej majowej tradycji” przekonać się można podążając w pierwszy majowy tydzień autostradą A1 w kierunku Salzburga, na której spotkamy mnóstwo samochodów z polskimi rejestracjami i charakterystycznymi boksami na dachach. Nie inaczej było również w tym roku. My tym razem z autostrady postanowiliśmy zjechać w dolinę Pitztal.

